|
HISTORYCZNE
TRADYCJE Jerzy Urbankiewicz LEGENDA JAZDY POLSKIEJ Pomimo tych strat kirasjerzy dotrwali do czerwcowej reorganizacji w 1813 roku, ale nie w całości, a tylko jeden szwadron, którym dowodził Dziekoński. W bitwie narodów pod Lipskiem kirasjerzy (wraz z plutonem krakusów) pełnili zaszczytną służbę u boku ks. Józefa Poniatowskiego. Zakończyli swoje dzieje z honorem: rozbici nad Pleissą, przestali istnieć w chwili, gdy w Elsterze zginął książę Józef. Niemal w przededniu upadku Napoleona wyszedł jego dekret z 18 grudnia 1813 roku, na mocy którego z niedobitków jazdy polskiej stworzono dwa pułki ułanów. Powstały wtedy pułki: l i 2. Nowym Pułkiem l Ułanów dowodzili Kumatowski i Tomicki, a w końcowej fazie jego krótkiego działania Antoni Madaliński. Pułk ten walczył prawdopodobnie pod Craonne, a na pewno szarżował nad rzeką Aube. Nie była to bitwa szczęśliwa dla cesarza. Rozpoczął odwrót; Ułani polscy trwali przy nim. Trzy świeżo sformowane szwadrony szarżowały wraz z Francuzami na pruską piechotę pod Claye. Kumatowski brał udział ze swoimi ułanami w ostatniej zwycięskiej bitwie pod Saint-Dizier. Byli ułani uczestnikami i świadkami przegranej bitwy paryskiej. Dąbrowski, wiemy do końca, wzywał Polaków na koncentrację do Mans. Zdradził marszałek Francji Auguste Marmont, Polacy trwali przy cesarzu. Kiedy wymuszono na nim kapitulację, Polacy zbuntowali się i poszli do niego, do Fontainebleau. Tam ściągały pułki (resztki pułków!) szwoleżerów i eklererów (zwiadowców). Pokłosie tej długotrwałej wojny, tego łańcucha zwycięstw, morza krwi przelanej było takie, że art. 29 traktatu paryskiego gwarantował wojskom polskim wszystkich broni "wolność powrotu do ojczyzny z zachowaniem broni i bagażów. Oficerowie, podoficerowie i żołnierze zachować mieli udzielone im dekoracje i pensje do nich przywiązane"... [więcej] |
|