POLSKIE,
ZWIĄZANE Z KOŃMI, PRZYSŁOWIA
(mamy nadzieję, że każdy znajdzie tu coś dla siebie)
Adwokat niech głowę, a koń niech ma nogi...
Konia od nieśmiałego jeźdźca, wdowy po nieczułym mężu
szkoda dostawać...
Baba z wozu, koniom lżej...
Kto sieje tatarkę, ma żonę Barbarkę, a koniami orze,
tego żal się, Boże...
Bogactwo jedzie sobie na wozie wysokim, córka jego,
Pycha, siedzi przed nim z bystrym okiem, Fortel, woźnica
i Drapieżstwo konie. A lichwa, pani stara, z workiem na
łonie...
Jako chłopa leniwego głód, tak konia leniwego ostrogi,
a pana skąpego wojna do czułości przywodzą czasem...
Czas bieży, że go ani na koniu nie dogonisz...
Rączo zły czas konia bodzie, na nasze koło obróciwszy
wodze...
Konie rządzimy wodzami, ludzi mądrymi mowami...
Czułość z przymuszenia u konia, przyjaźń z bojaźni
u człowieka, pokora w dole u wilka - wszystko to
niepewne rzeczy...
Diabeł nie chciał być kucharzem, furmanem, mamką, ale
młynarskim wieprzem, urzędniczym koniem, i księżą
kucharką...
Wczorajszego dnia i w sześć koni nie dogoni...
Garncarski koń, a dziadowskie wychowanie - to jedno...
Gęba u konia wolna, u człowieka prawdziwa, u psa ułapna
- takie mają być...
Przed gościem żony nie chwal, czeladzi swej nie
zalecaj, z koniem się nie popisuj...
Lżej iść przy koniu, lżej za wozem biegnąć...
Ujechawszy milę, postój koniom chwilę; ujechawszy
trzy, czoła koniom potrzyj; ujechawszy sześć, dajże
koniom jeść...
Nie ciężą rogi jeleniowi ani skrzydła ptakowi, ani
owies koniowi...
Na święty Jerzy rosa, nie trzeba koniom owsa...
Nabożny jak świętego Jerzego koń... (Przymawiają
tym, którzy nie są święci, a za świętych się
udawają; bo święty Jerzy jest świętym, a koń koniem)
I koń na konia patrząc, kiedy nie je, schnie...
Chociaż najlepszy jeździec, gdy na koniu bosym,
szwankowawszy na ledzie, utknie w ziemię nosem...
Jeździec na koniu, cieśla na domu, rybak w czółnie
mają krzepko stać...
Nieśmiały jeździec, sprawiedliwy gracz, gniewliwy
prokurator nie zawdy pożywią się...
Po nieśmiałym jeźdźcu konia, a po śmiałym mężu
wdowy szkoda dostać...
A moja kareta gdzie? - Tam gdzie ją konie zawiozły...
Żle tam z kłamstwem ktoś wyjedzie, gdzie człek pieszo
dojdzie albo na koniu dojedzie...
Włos kobiety dalej pociągnie niż cztery siwe konie...
Kontent, jakby go kto na sto koni wsadził...
Biały koń albo bardzo dobry, albo pies...
By koń o swej sile wiedział, żaden by na nim nie
siedział...
Chcesz mieć konia gładkiego, czesz go workiem...
Chlustał, chlustał, aż konik ustał...
Cztery nogi białe, biała łysina, jeśli koń dobry,
wielka nowina...
Daj komu konia, a sam siedź doma...
Darowanemu koniowi nie patrz w zęby...
Do konia, którego pożyczają, do pana, którym sługi
rządzą, do wioski w złym sąsiedztwie nie ma się
czego cisnąć...
Do konia łotra masztalerza, psa psa do spiżarni, a do
pana łgarza bez szkody nie zapuści żaden...
Dobremu koniowi obroku przysypują, a złemu ujmują...
Gdy konia kują, żaba nogę podnosi...
I koń nad siłę nie skoczy...
Jak w stu koni przybył...
Jeśli się kto naprze z strony konia, wozu i żony, nie
puszczaj z domu bez siebie - wóz połamią, konia
odsadnią, żonę z łaską odeślą...
Każdy koń rączy (prędki), to prędko kończy...
Kiedy się konia naprą lub dziewki żądają, nie
trzymaj...
Kiedy spaść, to z dobrego konia...
Konia bez odmiany oddać, z jedną sobie schować, z
dwiema przyjacielowi, z trzema wrogowi, a z czterema na
jarmark...
Konia bystrego człeku statecznemu, a leniwego chłopu płochemu
oddać na szkołę, bo ów przemysłem, a ten ostrogami -
oba wygodzą go...
Konia chromego, psa leniwego, chłopa pijanego jednakie są
posługi zawdy...
Konia chudego, pachołka odartego, a niewiastę pijaną -
to ludziom zalecić trudno...
Konia dać za bark nierówny frymark...
Konia duższego częściej zacinają...
Konia na pole nie pożyczaj, borgowanemu drugiemu nie
dawaj...
Konia nie bij, sługi nie lżyj, żony nie drażniej,
chceszli mieć z nich statek...
Konia nie doświadczywszy, potrawy nie skosztowawszy, człowieka
nie spróbowawszy, nie chwal...
Konia nie w karze mieć, sąsiada o co prosić, z sługą
żartować - kto nie chce u nich w powadze być...
Konia nie z pewnością odejść, pieniędzy lada jako
wietrzyć (powierzyć), folwark prośbą zarabiać - śmiałej
to nadzieje rzeczy...
Konia rączego dla furmana, szlachcica dla miasta szkoda...
Konia rączego nie trzeba chłostać...
Konia tanio nie ceń, pana o mało nie proś...
Konie wyprawne do panny, a nieuki pod furmany dawaj...
Koniowi bardzo róg wybrać, pachołka do reszt ograć;
musi ten niekrzepko, a ów w smutku zostać...
Koń bez uzdy, Tatarowie przez Podlesie, pigułki przez
brzuch nie mogą bez szkody przejść...
Koń bosy na mróz, but dziurawy na błoto, tępa
siekiera na drwa niepewni są...
Koń chłopa uporem, chłop konia przemysłem, będą się
ćwiczyć oba...
Koń, co się zasadza, sędzia, co dary bierze, urzędnik,
co się z chłopy (chłopami) brata, niepewni są...
Koń cudny i dobry ma mieć te sześć sztuk: cudne trzy
- kark, noga, oko; dobre trzy - wolna gęba, pewna noga,
czułość...
Koń dla owsa, pies dla chleba, ptak dla mięsa siła się
nauczą radzi...
Koń drobno stąpający, chłop prędko jeżdżący
nieleniwi bywają radzi...
Koń i wino wiechcia potrzebują...
Koń, kulbaka, trzecie siodło...
Koń lękliwy, pan frasobliwy, gospodarz niedbały sami
sobie szkodzą...
Koń ma być czuły, nóg pewnych i gęby wolnej...
Koń ma cztery nogi, a przecie się potknie...
Koń młody w pieniądze idzie, stary z pieniądzy
wychodzi...
Koń na nogi, kowal na ręce, białogłowa na oczy na
starość chorują częściej, bo koń bieganiem, kowal
robotą, białogłowa szyciem albo płaczem popsują to...
Koń na żelazo, lew na ogień, wilk na powróz nieradzi
nacierają...
Koń naniósł...
Koń niewyprawny, poseł głupi, dwór odarty - jeźdźca,
pana, gospodarza nie mogą zalecić nigdy...
Koń ogonem wiercący, myśliwiec pogody czekający, kmieć
bez dozoru robiący - pewnie z tych każdy raczej sobie
niż panu wygodzą...
Koń, panna i wino wielkiego ochędóstwa potrzebują...
Koń pod pana usterek mający, chłop głupi butno mówiący,
jako pęcherz grochem brzmiący - jednakiej powagi godni...
Koń potkliwy, pies na nogi...
Koń siwy, chart płowy, ptak biały częściej dobrzy
trafiają się...
Koń swawolny, broń tępa, rusznica niepewna do potrzeby
(bitwy) niedobrzy są...
Koń turecki, chłop mazurski, czapka magierka, szabla węgierka...
Koń w dzielności, chart u zająca, pachołek przy
trunku, jakimi się raz pokażą, takimi ich długo
rozumieć muszą...
Koń w prześcieradle, panna w bindzie, husarz w
kapeluszu niekształtny strój, okrom na pogrzeb...
Koń wymorzony w drogę, chart obkarmiony w pole, mieszek
czysty do targu - wszyscy niewiele sprawią...
Koń urodą powolny, sługa z dzielnością pilny, żona
z ochędóstwem wierna muszą u mądrych w łasce być...
Koń ze wszem dobry jaki być ma: na nogi pewny, w postępowaniu
czerstwy, w natarciu śmiały, w zatrzymaniu wolny, w
dosiadaniu cierpliwy, w popchnieniu czuły, w zawodzie (rozbiegu
o lepsze) rączy...
Końskim nogom, szeptanej powieści, kupieckim zalotom
opacznie trzeba wierzyć...
Kto bywa na koniu, bywa i pod koniem...
Kto konia nakarmi, to tak jakby sam jadł...
Kto konie kulbaczy, niech uzdę obaczy...
Kto kupił konia, bierze i uzdę...
Kto ma sześć koni w wozie, tysiąc złotych w szkatule,
a pannę we dwu milach, ten może czapkę na stole położyć...
Kto na białym koniu nie siedział, nie siedział na
dobrym...
Kto nie jeździ na koniu, z niego nie spadnie...
Kto nie ma konia, niech piechotą chodzi...
Kto nie miał siwego, to nie miał dobrego...
Kto nie siedział na tureckim koniu, nie siedział na
dobrym koniu...
Moje konie narowiste bestie, na papier nie idą...
Na konia u stada, na niewiastę, gdy chleb sadza, na
pana, gdy się gniewa, nie nacieraj...
Na koniu jeździ, a konia szuka...
Na zdrowym koniu do targu, na chromym do domu...
Najcięższa na konia włócka, a na chłopa młócka...
Nie cięższy swój obrok koniowi...
Nie nowina siwcowi wojna...
Nie po koniach, to po hołoblach...
Nierychło koniowi owsa, kiedy idzie do psa...
Odjąć konikowi obroku by nie brykał...
Ostrogami konia, datkiem sługę, groźbą chłopa do czułości
przywiedzie rychlej...
Pierwej konia zrozumieć, niźli na nim siedzieć...
Podjezdka nie uczyni koniem bogate siodło...
Podrobił koniowi regestr...
Poszedł koń na psa, poszedł pies na buty...
Również wierzga koń siwy (jak) i cisawy...
Stary koń do gnoju, choć przedtem służył w boju...
Szczęśliwy, komu się wiodą konie i żony...
U konia ma być gęba wolna, u człowieka prawdziwa, u
psa chwytna...
Urody końskiej w gromadzie koni, charciej w gromadzie
chartów, ludzkiej w gromadzie ludzi nie udawaj...
W koniu się kochać, na charc z nim nie wypadać, jest
to gdakać, a jaja nie znieść...
Wtenczas konia szukać, kiedy się czas potykać...
Wziąłeś konia, weź i bicz...
Z cudzego konia i wśród błota zsiadaj...
Z koniem nie igraj, sąsiadowi nie ulegaj, pieniądze sam
rachuj, chceszli w powadze być...
Zła szkapa uprze się jak dzieci, z dołu nie pociągnie,
a z góry leci...
Zły koń i z góry nie pociągnie...
Zły przewoźnik dobre ponarowi konie...
Żelazna sierść, żelazny koń...
W naszej Koronie jest z łaski bożej; żyto do chleba,
len do płótna, owce do sukna, stada do koni, kruszce do
broni...
Grunt, chałupa - to niewiele; poszła krowa, pójdzie (poszło)
cielę, przy tem kóń i wóz kuty, na ostatku cep i buty...
Bez lejca na wóz, bez wiosła na wodę, bez ostróg na
konia nie wsiadaj...
Tępy łeb, tępy koń...
Koń srokacz, żona Magda; co ma Bóg dać, to i tak da...
Święty Marcin na białym koniu jeździ...
W mieście dziwne obyczaje; tam nie mówią, jak się
macie, tylko jak koń nogą grzebnie, i to znaczy, jak się
macie...
Za kim niewinność chodzi, jak we stu koni jeździ...
Po obietnicę trzeba na prędkim koniu jechać...
Oganiają się woły, oganiają konie, bo inaczej nic by
im było po ogonie...
Z oślęcia koń nie będzie...
Pachołek doma koniem, u dworu szatą, w gospodzie
groszem najpewniej pokaże się...
Łaska pańska na pstrym koniu jeździ...
Pańskie oko konia tuczy...
Wielkie parady: koń, kulbaka, trzecia sraka...
Poślesz li do Paryża osiełka głupiego, jeśli tu był
osłem, tam nie będzie koń z niego...
Cudzemu psu, cudzemu koniowi i cudzej żonie nie
dowierzaj...
Płot trzy lata, kot trzy płoty, człek trzy konie, koń
trzy koty...
Koniem i odwagą, więc sztuką krzyżową, pociejowską
plagą...
Dla podkowy konia zepsuć...
Nigdy w Polsce nie zabraknie żelaza do broni, rycerstwa
do koni, żyta, lnu, pszenicy i pełnej wina piwnicy...
Pomsta i na chromym koniu dojedzie...
Od rzemyka do kozika, od kozika do konika, a potem na
szubienicę...
Rzemieślnikowi przed czasem nie płać, koni na borg nie
przedawaj, żony bez posagu do domu nie bierz...
Stajnia, koń - masztalerza; wieś, gumno - urzędnika;
spiżarnia, piwnica - klucznika: te potrzebują rządu...
Drya w Szmiglu konia wygrała, a chłopa obwieszono...
Na Szymona, Judy boi się koń grudy...
Rośnij psu trawa, kiedy mojego konia nie ma...
Uzda konia, język człowieka, smak potrawę pokazać ma...
Uzda słaba, czołn przebrany, rożen drewniany rzadko służą
dobrze...
Walka bez pieniędzy, powaga bez szaty, tak (jak) koń
bez siły nie może w traf iść...
Wałachy w lecie owsem karmić, u kupców borgować -
szkoda...
Na świętego Wojciecha dla koni pociecha...
Kiedy wóz nasmarujesz, jakbyś trzeciego konia przyprzągł...
Nie ma wózka i konia, więc drała piechotą...
Zdrowy jak koń...
Złoto probuje się w ogniu, koło na grudzie, koń po
nocy, człowiek w biedzie...
Znają sięjak łyse konie...
Do zwierza po wietrze, do ptaka pod słońce, jako do
konia w omacni nietrafny chód...
Łyse źrebię i koniem łysym będzie...
Nie łam, synu, źrebięcia...
Nie prostej to kobyły źrebię...
Źrebię, szczenię, dziecię marcowe nie ladaco bywają
zawżdy...
Żrebię tureckie, wyżlę niemieckie, chłopię
szlacheckie najlepiej chować...
Żeglarza na suchym, jeźdźca nie poznasz bez konia....
Kiedy się stary z młodą ożeni, tedy właśnie jakby w
stary wóz szalone konie założył...
Kto żonę śle na biesiadę, konia w biegu poi, z żony
frycę, z konia kalekę wystroi...
|