SENNIK DALEKIEGO WSCHODU


Na Dalekim Wschodzie jak zwykle nie mogą nic powiedzieć jasno. W ich Senniku znajdujemy mocno mętną przypowieść:


"Oto opowieść mojej matki:
Padało przez wiele dni, aż zalało całą wieś. Wyglądało to tak, jakby ktoś lał na nas wodę prosto z nieba. W końcu cała ziemia została zalana. Ocalał tylko mój dom. Wszędzie dookoła było głębokie błękitne morze. Pełna lęku, modliłam się do bóstwa Siljongnim. Jakby w odpowiedzi na moją modlitwę deszcz ustał. Na niebie pojawiły się chmury w kształcie ptaków. Nagle wypłynął z nich biały koń. Niósł jeźdźca na grzbiecie. Wyskoczyli z chmur i wpłynęli we mnie. Myślałam, że urodzę syna (sny o koniach w 71% wróżą syna), ale zjawiłaś się ty.

Jestem łagodnego usposobienia, choć bywam uparta. Powódź oznacza wody płodowe. Biały koń sprawił, że dziewczyna ma dobre serce. Jeździec spowodował, że jest uparta.

Relacja anonimowej nauczycielki..."

Dodatkowo dowiedzieliśmy się, że 'koń w snach symbolizować ma energię męską, w potrójnym sensie: jako męski popęd płciowy, jako pęd do dominacji nad innymi, czyli siłę władczą, oraz mężczyznę jako zdobywcę. Koń śniony przez kobietę przedstawia tę siłę jako ujarzmioną, posłuszną kobiecie, przy czym bardzo ważne jest, że kobieta-amazonka styka się z koniem i czuje go poprzez swoje okolice płciowe! Seksualny zmysł kobiety staje się więc, podczas konnej jazdy, sposobem na posłuszne sterowanie wielekroć potężniejszą odeń energią końsko-męską, wiernie przebywającą pomiędzy jej udami. Natomiast koń dziki i nieposłuszny symbolizuje złe wpływy, które trzeba usunąć ze swego otoczenia...'