
W trosce o własną wyleniałą skórkę zaczynamy oczywiście
od przedstawienia naszego dobrotliwego Dyrektora,
opiekuna oraz najlepszego przyjaciela koni i dzieci.
Wspaniałego, miłującego spokój i przyrodę obrońcę
bezbronnych stworzonek i wszelakiego innego żyjącego
drobiazgu... Łubu... Dubu...*
*/Autor
niniejszej stroniczki uprzejmie prosi szanownego owiedzającego
o chwilę zadumy i modlitwę za spokój jego grzesznej
duszy. Albowiem po wygłoszeniu jednym tchem i bez zmrużenia
choćby powieki tak wielkiej ilości wierutnych kłamstw
graniczących wręcz z fantastyką naukową,
prawdopodobnie do końca świata smażył się będzie w
piekle... ;)
COFNIJ
|