Cień rzucany przez rondo jego markowego kapelusza skrywa przenikiwe spojrzenie, głębokich, mądrych oczu. Podziwiamy go gdy krząta się wokół wygłodzonych imprezowiczów, dba, by nikomu nie zabrakło strawy ni napoju, lub wówczas gdy z dubeltówką zasadza się na Dusiołka...*





*/
Autor niniejszej stroniczki dementuje niniejszym pogłoski, jakoby strona ta była sponsorowana przez widniejącego na powyższym konterfekcie osobnika. Chociaż, jakby co, nie odmówi jakiegoś piwka... ;)


COFNIJ